Mają po 14 lat i pochodzą z jednej dzielnicy. Znają się od dziecka. Tu się razem bawili i psocili, jak to chłopcy.
Teraz w swoim gimnazjum nie mogą się odpędzić od pytań, o czym będzie ich najnowszy skecz. To nowy rybnicki kabaret "Suche Kluski" w składzie: Szymon Karwan, Norbert Tkocz, Igor Groszyk i Kamil Wanczura.
Pomysł na kabaret przyszedł sam. Wszystko dzięki konkursowi "Pokaż, co potrafisz", niedawno zorganizowanym w Domu Kultury Niedobczyce przez Stowarzyszenie Inicjatyw Młodzieży. - Zawsze lubiłem z kolegami oglądać kabarety w telewizji, zwłaszcza grupę "Ani Mru-Mru" i "Kabaret Moralnego Niepokoju", bo to świetna wieczorna rozrywka. Gdy ogłoszono konkurs "Pokaż, co potrafisz", postanowiłem ze znajomymi zrobić jeden skecz. Wszystkim się podobało i nawet otrzymaliśmy wyróżnienie. Dlatego też postanowiliśmy dalej grać - wyjaśnia Szymon Karwan.
"Suche Kluski" mają w swoim repertuarze już siedem skeczy i ciągle pracują nad nowymi. Ze swoim programem zamierzają wystąpić w miejscowym Domu Kultury Niedobczyce. - Staramy się robić własne, niepowtarzalne skecze. Mamy skecz o egzaminie na prawo jazdy i telewizyjnym show, ale prawdziwą furorę robi "Na wyborach". To nasz najmocniejszy punkt - uchyla rąbka tajemnicy Szymon.
Zdaniem młodych kabareciarzy, samo wymyślanie skeczy jest łatwe. Natomiast znacznie trudniejsze jest ich wykonanie. - Jak wychodzę na scenę, to mam na początku tremę. Najgorzej, jak popatrzę na widownię, wtedy zapominam tekstu - dodaje.
Mimo że chłopcy uczą się jeszcze w gimnazjum, to potrafią połączyć obowiązki szkolne z próbami na deskach Domu Kultury . - Potrafimy sobie to ułożyć. W końcu ćwiczymy tylko dwa razy w tygodniu. Jak wracamy do domu, to siadamy do podręczników - przyznają.
Kabaret traktują jak zwyczajne hobby. Na razie nie myślą o przyszłości.
- Jeszcze nie wiem, co będę robił, jak będę starszy, bo uczę się też gry na keyboardzie w szkole muzycznej. Fajnie byłoby jednak odnieść taki sukces, jak rybnicki "Kabaret Młodych Panów" - twierdzi Szymon.
Młoda scena
W DK Niedobczyce wystąpiły młode kabarety i grupy teatralne.
– To był nasz piąty występ. Przy pierwszym skeczu czuliśmy tremę, ale potem już puściło – przyznali członkowie kabaretu „Suche kluski”, który debiutował na tej samej scenie.
Okazją do zaprezentowania kilku skeczy był przegląd „Niedobczycka Wiosna Teatralno-Kabaretowa”. Impreza jest szansą dla młodych zespołów, by pochwalić się swoimi dokonaniami, jak i skonfrontować je z innymi wykonawcami. Jako pierwszy na scenie pojawił się kabaret „Suche kluski”, który tworzą czterej uczniowie G nr 11: Norbert Tkocz, Igor Groszyk, Kamil Wanczura i Szymon Karwan. Zespół zadebiutował w ubiegłym roku podczas imprezy „Pokaż co potrafisz”, czyli rybnickiej wersji telewizyjnego „Mam talent”. – Wyłowiliśmy ich w trakcie eliminacji do imprezy. Wyczuliśmy w nich fajny potencjał – wspomina ich opiekun Adrian Grad, który do niedawna sam występował w rybnickim kabarecie „Chwilowo kaloryfer”. I choć jego podopieczni są zespołem o niezbyt dużym stażu, już odnotowują pierwsze sukcesy. Niedawno zdobyli trzecie miejsce w głosowaniu publiczności Przeglądu Młodych Kabaretów „Młoka” w Żorach. – Publiczność się śmieje na ich występach, to buduje. To też najlepsza skala jakości tego, co robią – ocenia Grad, który spotyka się na próbach ze swoimi wychowankami dwa razy w tygodniu. Zachęca ich także do udziału w różnych przeglądach i konkursach, bo to najlepsza szansa zdobywania doświadczenia. Stąd też ich obecność na „Niedobczyckiej Wiośnie Teatralno-Kabaretowej”. Z szansy zaprezentowania się publiczności skorzystały także: Dziecięcy Zespół Teatralny „Złota Gęś” z Jastrzębia, grupa „Klika Chochlika” z SP 3 w Rybniku, „Teatrzyk Niewielki” i „Teatr Niewielki” z Borucina oraz zespół „Scena” z Grzegorzowic.